Rada o Szczuce
Artykuł dodany: 2006-03-15 15:00:00
Nasz Dziennik (2006-03-15)

Jutro Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zajmie się wypowiedzią Kazimiery Szczuki - krytyka literackiego, działaczki ruchu feministycznego - w programie Jakuba Wojewódzkiego - poinformował nas Tomasz Różański, rzecznik przewodniczącej Rady Elżbiety Kruk. Talk-show, w którym Szczuka przedrzeźnia niepełnosprawną Madzię Buczek, założycielkę Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci, został wyemitowany przez Polsat 26 lutego.
3 marca przewodnicząca KRRiT wystąpiła do prezesa Polsatu Aleksandra Myszki o wyjaśnienia w tej sprawie. - Otrzymaliśmy już wyjaśnienia od prezesa spółki Polsat, łącznie z filmem wideo. W tej chwili materiał jest analizowany i na Radzie sprawa pojawi się 16 marca - powiedział Różański. Jednocześnie podkreślił, że przewodnicząca zajęła się tym z własnej inicjatywy, niezależnie od skarg widzów. Przypomniał, że pierwsza skarga napłynęła dobę po programie. Do wczoraj KRRiT otrzymała 38 skarg pisemnych, w tym 3 zbiorowe (zawierające 213 podpisów). Jeden z protestów zbiorowych dotarł do Rady dzięki akcji internetowej, którą zorganizował portal prawica.net. Były też 4 skargi telefoniczne. Łącznie przeciw kpinom z cierpienia zaprotestowały więc 252 osoby.

Jaką decyzję podejmie Rada?
Jak się wydaje, w Polsacie tolerancja obejmuje tylko wybranych. - Pani Szczuka i pan Wojewódzki prezentują się jako piewcy tolerancji i wolności, nieuporządkowanej zresztą tolerancji i akceptacji dla wszelkiej inności. Tymczasem w tej sytuacji w odniesieniu do osoby niepełnosprawnej pokazali swe prawdziwe oblicze. Myślę, że z każdego zła Pan Bóg wyprowadza pewne dobro, a tym dobrem jest w tym przypadku to, że widzimy całą tę hipokryzję. Nie chodzi im tak naprawdę o żadną tolerancję we właściwym sensie tego słowa, tylko o to, aby promować swoją własną wizję świata permisywnego. W tej promocji permisywnego świata można pogardzić wszystkimi i wszystkim, także osobami niepełnosprawnymi - takimi jak Madzia Buczek. Jestem tym głęboko oburzony, aczkolwiek specjalnie mnie to nie dziwi, ponieważ zawsze byłem przekonany, że prawdziwe oblicze tolerancji, którą głoszą ci państwo, tak właśnie wygląda - powiedział nam poseł Jan Filip Libicki (PiS).
Rodzice, wychowawcy i środowisko zbliżone do osób niepełnosprawnych latami starają się pomóc w budowaniu i umacnianiu ich poczucia własnej wartości. Przekonują, że mogą włączyć się w życie społeczne i funkcjonować jak inni ludzie, realizować swoje cele i czuć się spełnieni. Czasami jedno zdanie potrafi tę wielką, obustronną pracę przekreślić. W jakim ciele istniejemy, nie zależy przecież od nikogo z nas. Dlatego trzeba być bardzo uważnym, gdy mówi się o niepełnosprawnych. Są to osoby niezwykle wrażliwe.
Kazimiera Szczuka przekonuje, że kiedy przedrzeźniała dziecięcy głos Madzi w Polsacie, chciała jej tym przysporzyć popularności. A czy nie chodziło przypadkiem o to, aby przysporzyć popularności samej sobie?
Jolanta Tomczak

----------------------------------------------

Cześć Magda,
nazywam się Tytus, mam 12 lat, jestem z Warszawy. Mam jeszcze dwóch młodszych braci, Huberta i Gustawa. [7 marca] czytałem o Tobie w "Naszym Dzienniku". Nasz Tata często prosi nas, żebyśmy byli rycerzami chrześcijaństwa i walczyli swoim zachowaniem i postawą o dobro. I dziś, kiedy czytałem o Tobie, zrozumiałem jakie to ważne i potrzebne.
Dziękuję Ci za Twoją odwagę i przykład mocy.
Pozdrawiamy
Tytus Ordyłowski z braćmi
(e-mail przesłany do redakcji "Naszego Dziennika")

Atak na Magdę Buczek nie był przypadkowy
 
Radio Maryja © 2006