---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
wracam do głównej
o. Tomasz Podiadło CSsR

Prawo do krytyki negatywnych zachowań jest niepodważalne

Film emitowany przez naszą telewizję Trwam zagraża moralności. Tak stwierdził wczoraj niekompetentny wrocławski sąd i utajnił rozprawę, na której film ten był pokazywany! Sami zobaczcie co tu się wyprawia - sex, alkohol i narkotyki. Tylko jakim prawem sprzedaje się tutaj wino "Prałat", skoro nie wykupiono koncesji?!
...

Na zdjęciu: widok na dużą scenę z namiotu sztabowego.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Aby zobaczyć film obrazujący zwierzęce zachowania polskiej młodzieży musisz zainstalować ten BIT TORRENT albo ten e-MULE nielegalny program!
potem kliknij tu: ed2k://|file|woodstock-przystanek.do.piekla[kame_pl](osloskop.net).avi|70144000|B4CE46C3E2809AA18756B3C225030831|/
albo tutaj: http://www.mininova.org/tor/142379
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kontrowersyjny wyrok wrocławskiego sądu w sprawie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy kontra Fundacja Lux Veritatis, właściciel Telewizji Trwam, na antenie której wyemitowano reportaż ukazujący prawdziwy obraz "Przystanku Woodstock", wywołał falę komentarzy. Znawcy mediów twierdzą, że cenzurowanie dziennikarskiej opinii, która nie przekroczyła zasad prawa, jest niedopuszczalną i niepokojącą praktyką. Psychologowie i socjolodzy podnoszą, że krytyczne opinie o tego typu imprezach, adresowanych m. in. do nieletnich, powinny być szczególnie nagłaśniane, ponieważ oddziałują wychowawczo z racji ukazywania niepożądanych zachowań. A media mają wręcz obowiązek rzetelnie informować i uprzedzać o działaniach, które mogą być społecznie szkodliwe, tym bardziej że są finansowane z publicznych pieniędzy.

- Komentarz w filmie jest indywidualną sprawą dziennikarza czy reportażysty i jeżeli nie przekroczył zasad prawa, to nie ma powodu, żeby ten komentarz zmieniać - powiedziała nam prof. Krystyna Czuba, specjalista od prawa mediów. - Prawo prasowe nic nie mówi o tym, że komentarz musi być specjalnie łagodny czy też specjalnie ostry - dodała.
Redaktor Wojciech Reszczyński stwierdził w rozmowie z nami, że pokazany przez Telewizję Trwam film o "Przystanku Woodstock" stanowił przejaw realizacji swobody wypowiedzi tej stacji i uczyniono to w interesie społecznym. Reszczyński podkreślił, że żaden komentarz ze strony Jerzego Owsiaka nie był konieczny. - Jakiekolwiek tłumaczenie ze strony Owsiaka nie wniosłoby do reportażu kompletnie nic - ocenił. - Dlatego że organizując tę masową imprezę, zakłada, że pojawią się na niej przedstawiciele różnych subkultur, i zaprasza zespoły, które mają uznanie wśród tego typu grup - dodał. - Owsiak doskonale zdaje sobie sprawę, że ta młodzież będzie sięgać po narkotyki i alkohol. Te grupy, które za jego sprawą pojawiają się na koncertach, siłą rzeczy wywołują pojawienie się tego typu zjawisk - konkluduje Reszczyński.
Redaktor Wojciech Reszczyński tłumaczy, że kamera w reportażu pokazała "rzeczy, których nie można spotkać nigdzie indziej na żadnej imprezie; tylko na tej, którą lansuje pan Owsiak". Z uwagi na wstrząsające sceny do tych obrazów nawet niepotrzebny był komentarz. Reszczyński podkreślił, że Owsiak nie konsultował się ze środowiskami w miejscach, gdzie organizował swoje imprezy.
Według dr Urszuli Dudziak, psychologa z KUL, jeżeli na tego typu imprezie dochodzi do zażywania narkotyków czy picia alkoholu przez nieletnich, to takie fakty powinny być nagłośnione ku przestrodze.
- Z jednej strony konieczne jest ukazywanie wartości, ukazywanie norm - jak powinno być, z drugiej strony niezbędne jest również ukazywanie przykładów negatywnych - po to, żeby je poddać krytycznej ocenie
- stwierdziła w rozmowie z nami dr Urszula Dudziak. - I z takiej krytycznej oceny młodzież może wyciągnąć właściwe wnioski. To jest dopiero oddziaływanie wychowawcze - dodała. Dudziak zwróciła uwagę na to, że obecne pokolenie dorosłych bardzo często zwalnia się z odpowiedzialności wychowawczej za młodzież. - Dorośli mówią, że dają młodym wolność i swobodę, tymczasem zwalniają się z odpowiedzialności za wychowanie - podkreśliła. Tymczasem powinnością starszego pokolenia, a także mediów, jest dawać przykład i poddawać krytyce właśnie zachowania negatywne, z których wzorca absolutnie nie można czerpać. - W sytuacji bez żadnego negatywnego komentarza tego typu zachowań będzie to równoznaczne z zachętą do ich naśladowania - powiedziała Dudziak. - To, co negatywne, trzeba jasno krytykować - podkreśliła.
Zenon Baranowski

Wszystkie osoby, które chciałyby podzielić się swoimi wspomnieniami z "Przystanku Woodstock", prosimy o kontakt z redakcją:
"Nasz Dziennik", ul. Żeligowskiego 16/20,
04-476 Warszawa
redakcja@naszdziennik.pl.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Z adwokat Krystyną Kosińską, pełnomocnikiem Fundacji Lux Veritatis - właściciela Telewizji Trwam - w procesie z Fundacją Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, rozmawia Zenon Baranowski

Czy w Pani ocenie, komentarze do filmu "Przystanek Woodstock" rzeczywiście przekroczyły granice dozwolonej krytyki, jak orzekł wrocławski sąd?
- Uważam, że w tym przypadku nie doszło do przekroczenia granic dozwolonej krytyki. Oceny krytyczne zawarte w komentarzu są niezwykle wyważone i sformułowane w uzasadnionym interesie społecznym. Odnoszą się do rzeczywistego przebiegu "Przystanku Woodstock" zarejestrowanego na filmie. Nie zaistniała konieczność przedstawiania stanowiska strony przeciwnej, w tym wypadku Fundacji WOŚP i organizatora, dlatego że takie stanowisko uzyskuje się tylko wtedy, kiedy źródło informacji jest niepewne. Jeśli jest to informacja prawdziwa, to mamy prawo ją ocenić. Na pewno ten wyrok winien spowodować dyskusję, gdzie kończą się granice dozwolonej krytyki. Sąd stwierdził, że zostały przekroczone jej granice i bezprawności tej nie wyłącza w żaden sposób interes społeczny.

Można uznać, że sąd zbyt daleko zaingerował w pracę dziennikarzy?
- Na pewno z takim wyrokiem nie można się zgodzić. Oznacza on dla mediów wprowadzenie cenzury na komentarze zdarzeń publicznych i prawdziwych w nadawanych reportażach. Jest to niepokojące orzeczenie i na pewno będziemy odwoływać się od takiego wyroku. Szkoda, że inne media dostrzegają w tej sprawie jedynie strony procesu, a nie jej przedmiot. To jest problem zagrożenia wolności słowa i wprowadzenia cenzury na wyrażane opinie.

Owsiak nigdy nie kwestionował prawdziwości przedstawianych w filmie treści...
- W toku procesu Fundacja WOŚP nie zakwestionowała prawdziwości filmu. Nie padły z jej strony stwierdzenia, że nie oddaje on rzeczywistego przebiegu "Przystanku Woodstock" Żary 2003. Zarzut Jerzego Owsiaka dotyczy wyłącznie treści komentarza i zawartych tam ocen. Fundacja poczuła się zniesławiona jedynie ocenami zawartymi w komentarzu do filmu, a nie zarejestrowanym obrazem filmowym. Trudno zresztą wyobrazić sobie sytuację, w której organizator i prowadzący imprezę odżegnywałby się od swojej widowni.

Sąd uznał także, że autorzy filmu selektywnie podali informacje.
- Na pewno nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że był to jednostronny reportaż. Ten zarzut jest w ogóle nieuzasadniony i niezrozumiały. Reportaż ma prawo przedstawiać tylko określone zjawiska, np. negatywne, które wydarzyły się na "Przystanku Woodstock". Uprawnia do tego również interes społeczny, który wymaga, aby negatywne, patologiczne wręcz zjawiska, które na takich imprezach mają miejsce, były podane do wiadomości publicznej i poddane pod osąd opinii społecznej. Tym bardziej jeśli taki koncert jest organizowany przez fundację cieszącą się ogromnym zaufaniem społecznym i mającą niezaprzeczalny wpływ na młodzież.
Osądowi opinii społecznej winna podlegać każda forma działalności Fundacji WOŚP - nie tylko charytatywna, lecz także jako organizatora "Przystanku Woodstock", adresowanego głównie do młodzieży.

Fundacja WOŚP może teraz wykorzystać wyrok sądu do uwiarygodnienia organizowanych przez siebie koncertów.
- Należy wziąć pod uwagę, że każdy wyrok wywiera określone skutki społeczne. Sądy mają wpływ na życie społeczne poprzez swoje wyroki. Obawiam się, że takie orzeczenie może zostać odczytane jako swoisty certyfikat moralności dla imprezy "Przystanek Woodstock". Ten wyrok sądowy będzie mógł stanowić dla organizatora ochronę przed zarzutami, że ta impreza jest miejscem, gdzie zażywane są narkotyki oraz spożywany alkohol, i to w sposób swobodny. Nadto będzie utwierdzał Fundację w przekonaniu, że wszelkie zachowania mające miejsce na "Przystanku" są akceptowane społecznie i nie budzą żadnych zastrzeżeń w sferze obyczajowości, moralności.
Należy postawić pytanie, czy Fundacja - mająca w swym podstawowym zakresie działania polegające na ochronie zdrowia - organizując "Przystanek", na którym dochodzi do negatywnych zjawisk, powinna organizować tego typu imprezy. Wszak alkohol i narkotyki nic wspólnego ze zdrowiem nie mają.


źródło:http://www.naszdziennik.pl 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
drukuj
wracam do głównej
zamykam